23 kwietnia, 2024

Świat Biotworzyw

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Personel wojskowy „rezygnuje” z powodu zasad mieszkaniowych

Personel wojskowy „rezygnuje” z powodu zasad mieszkaniowych
  • Napisane przez Jonathana Bella
  • Korespondent ds. obrony, BBC News

Źródło obrazu, Obrazy Getty’ego

Oficerowie wojskowi i starsi żołnierze oświadczyli, że masowo wycofają się z armii ze względu na nowe zasady pobytu.

Obecnie personel wojskowy ma prawo do subsydiów mieszkaniowych zależnych od jego stopnia, ale Departament Obrony chce zmienić zasady, aby skupić się na potrzebach rodzin.

Plan może oznaczać, że wielu funkcjonariuszy straci prawo do większych mieszkań.

Istnieje obawa, że ​​w przypadku wdrożenia nowych planów kryzys werbowania i zatrzymywania armii pogłębi się.

BBC uzyskało zeznania ponad 20 funkcjonariuszy i ich partnerów w związku z narastającym protestem przeciwko nowej polityce.

Jedna z nich powiedziała: „Wymeldowanie przed Bożym Narodzeniem i zmiany w ofercie zakwaterowania rodzinnego to jeden z czynników, który wpłynął na nas, jako małżeństwo bezdzietne”.

Dziesiątki stwierdziły, że są gotowe „wyjść za drzwi”.

W ankiecie przeprowadzonej w mediach społecznościowych wzięło udział ponad 300 funkcjonariuszy, a 78% z nich stwierdziło, że byliby skłonni odejść, gdyby ich uprawnienia do pobytu zostały ograniczone.

Internetowa petycja wzywająca do przeglądu polityki zebrała już 18 000 podpisów.

W marcu Departament Obrony uruchomi nową ofertę zakwaterowania (NAO) dla personelu wojskowego.

W ramach nowej oferty żonaty student bez dzieci będzie miał prawo do mieszkania z dwiema sypialniami zamiast domu z trzema lub czterema sypialniami, co pozostawi im około 38% mniej powierzchni.

Zamężna osoba z trójką dzieci otrzyma większy dom – dając mu o około 27% więcej przestrzeni.

Rosie Bucknall, żona jednego z pionierów, stwierdziła, że ​​w teorii wydaje się to świetną inicjatywą, „ale w praktyce powoduje większy stres i niepewność rodzinom, które są w ciągłym ruchu”.

Wielu funkcjonariuszy i ich rodziny postrzega to jako odebranie jednego z ostatnich przywilejów, które pozwalają uporać się z nieprzewidywalnością stażu pracy – w związku z czym wielu funkcjonariuszy jest wysyłanych co kilka lat do różnych lokalizacji.

Większość zeznań uzyskanych przez BBC została złożona anonimowo. „Opierając się na nowym modelu rezydentury, uznaliśmy, że pozostawanie na służbie nie jest już dla nas stanowiskiem możliwym do utrzymania” – powiedział jeden z prezenterów.

Inny prezenter powiedział: „Myślałem o odejściu od czasu ogłoszenia tej polityki. Usuwa to kolejną funkcję, a pozytywy nie przeważają już nad negatywami.”

„Nie mogę sobie wyobrazić innej polityki, która byłaby lepiej przygotowana do wypędzenia wybitnych oficerów ze służby i wyrwania serca organizacji” – powiedział kapitan armii.

Dodał, że zamierza zrezygnować w ciągu najbliższych dwóch lat, mówiąc: „Anegdotycznie większość moich kolegów planuje teraz odejście według innych, ale podobnych rozkładów jazdy”.

Wśród dotkniętych jest wielu doświadczonych żołnierzy, którzy zostali oficerami po awansie.

Jedna z nich powiedziała: „Dołączyłam, gdy miałam 16 lat. Biorąc pod uwagę moje dorosłe życie, miałam prawdziwe aspiracje na całe życie… ale czuję, że ta polityka odebrała mi moje ambicje, to jest dla mnie kara”.

Powiedział, że wielu członków jego grupy również rozważa odejście z armii.

Kilku funkcjonariuszy i ich żony stwierdziło, że nowa polityka dotycząca pobytu będzie miała również niszczycielski wpływ na życie rodzinne, ponieważ dorosłe dzieci nie będą już mogły wrócić do miejsca, które nazywają domem.

Jeden z funkcjonariuszy powiedział: „Mam chłopca i dziewczynkę, którzy mają nieco ponad 18 lat. Świadomość, że przydzielono mi dom z trzema sypialniami, oznacza, że ​​nadal możemy mieć dom rodzinny. Ta polityka to zmienia”.

Krajowe Biuro Weryfikacji „uczyni wyroki bardziej sprawiedliwymi, przyznając udogodnienia w oparciu o potrzeby, a nie tylko rangę i uznanie długoterminowych relacji” – stwierdziło Ministerstwo Obrony w oświadczeniu.

Ministerstwo Obrony stwierdziło, że nowe zasady umożliwią także żołnierzom alternatywny dostęp do prywatnego rynku wynajmu, ale w praktyce każdy prywatny właściciel musiałby zgodzić się na rygorystyczne warunki Ministerstwa Obrony dotyczące rozwiązania umowy najmu z krótkim wyprzedzeniem. Powiedziała także, że nastąpi trzyletni okres przejściowy, podczas którego nikt nie zostanie pozostawiony w gorszej sytuacji.

Jednak głównym problemem był brak odpowiednich kwater wojskowych i narastało niezadowolenie ze stanu kwater wojskowych.

Pani Bucknall stwierdziła, że ​​decyzja Ministerstwa Obrony o zobowiązaniu się do zaspokojenia rosnącego popytu bez wprowadzania zmian w podaży domów jest „szaleństwem”.

Z zeszłorocznej ankiety Ministerstwa Obrony wynika, że ​​mniej niż połowa pracowników jest zadowolona z ogólnego poziomu zakwaterowania. Ponad jedna czwarta stwierdziła, że ​​był to czynnik wpływający na decyzję o odejściu.

Niektóre rodziny mieszkają w wilgotnych, źle utrzymanych dzielnicach wojskowych.

Dla wielu ta najnowsza polityka to kropla, która przeleje się przez wielbłąda. „Negatywny wpływ na naszą rodzinę jest obecnie zbyt duży i niefortunne jest, że doprowadzi to nas do rozważenia odejścia z wojska” – napisał inny oficer.