Rynek komputerów osobistych znalazł się pod silną presją rosnących kosztów podzespołów. Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji oraz ogromne inwestycje w centra danych sprawiają, że producenci pamięci i procesorów coraz częściej kierują swoje moce produkcyjne do sektora AI, ograniczając dostępność komponentów dla zwykłych użytkowników. Efekt? Coraz wyższe ceny komputerów gamingowych i wyraźne osłabienie rynku PC.
Rosnące ceny podzespołów zniechęcają graczy
Według analizy opublikowanej przez branżowy portal Tom’s Hardware aż 60% graczy komputerowych nie planuje budowy nowego komputera w ciągu najbliższych dwóch lat. Głównym powodem są gwałtownie rosnące ceny podzespołów.
Dobrym przykładem jest pamięć DDR5. Jeszcze niedawno zestaw 32 GB można było kupić za mniej niż 100 dolarów, natomiast na początku 2026 roku ceny mają sięgać nawet 360 dolarów i więcej. W praktyce oznacza to, że modernizacja komputera staje się dla wielu osób wydatkiem trudnym do uzasadnienia.
W Polsce problem jest szczególnie odczuwalny wśród entuzjastów gamingu i osób samodzielnie składających komputery. Jeszcze kilka lat temu budowa wydajnego PC była tańszą alternatywą dla gotowych zestawów czy konsol. Obecnie różnica cenowa coraz bardziej się zaciera.
Spadek sprzedaży płyt głównych i sprzętu gamingowego
Rosnące koszty odbijają się również na wynikach producentów sprzętu komputerowego. Czterej najwięksi tajwańscy producenci płyt głównych spodziewają się spadku dostaw o około 25% w skali roku.
Firma ASUS, która sprzedała w 2025 roku około 15 milionów płyt głównych, prognozuje spadek do 10 milionów sztuk. Z kolei Gigabyte oraz MSI obniżyły swoje prognozy odpowiednio do 9 milionów i 8,4 miliona urządzeń. Największe problemy notuje ASRock, które zmaga się ze spadkiem sięgającym 37%.
Dyrektor generalny MSI poinformował, że moduł pamięci 16 GB, który rok temu kosztował około 40 dolarów, obecnie osiąga cenę nawet 170 dolarów. Firma zapowiada jednocześnie podwyżki cen sprzętu gamingowego od 15 do 30%.
Problemy widoczne są również po stronie producentów procesorów i kart graficznych. NVIDIA, Intel oraz AMD ograniczyły produkcję układów konsumenckich, koncentrując się na bardziej dochodowych rozwiązaniach dla sektora AI.
Centra danych pochłaniają zasoby rynku
Źródłem obecnego kryzysu są gigantyczne inwestycje największych firm technologicznych w infrastrukturę sztucznej inteligencji. Microsoft, Amazon, Alphabet oraz Meta planują przeznaczyć w 2026 roku łącznie około 725 miliardów dolarów na rozwój infrastruktury.
To wzrost o 77% względem poprzedniego roku. Większość środków trafia do budowy centrów danych obsługujących modele sztucznej inteligencji, a także do zakupu układów scalonych, pamięci i sprzętu sieciowego.
AI zużywa wielokrotnie więcej pamięci
Nowoczesne serwery AI wymagają znacznie większych zasobów niż tradycyjne centra danych. Według analityków serwer przeznaczony do obsługi modeli sztucznej inteligencji potrzebuje około sześciokrotnie więcej pamięci DRAM oraz dwukrotnie więcej pamięci SSD niż standardowe rozwiązania chmurowe.
To właśnie dlatego producenci pamięci, tacy jak Samsung, Micron Technology oraz SK Hynix, przekierowują produkcję do segmentu pamięci HBM wykorzystywanych w akceleratorach AI.
W efekcie na rynku konsumenckim zaczyna brakować tradycyjnych modułów DRAM, co dodatkowo napędza wzrost cen.
Eksperci nie przewidują szybkiej poprawy sytuacji
Dane eksportowe z Korei Południowej pokazują skalę zmian na rynku półprzewodników. Ceny pamięci DRAM wzrosły tam w ciągu roku aż o 497%. Eksport półprzewodników osiągnął w kwietniu wartość 31,9 miliarda dolarów, co oznacza wzrost o ponad 173% rok do roku.
Analitycy TrendForce prognozują, że ceny konsumenckich pamięci DRAM mogą wzrosnąć w drugim kwartale nawet o 50% względem poprzedniego kwartału. Ekonomista Barclays Bum Ki Son ocenia natomiast, że niedobory komponentów utrzymają się co najmniej do końca roku.
Niepokojące prognozy przedstawiło także AMD. Firma spodziewa się spadku przychodów z segmentu gamingowego o około 20% w drugiej połowie 2026 roku. Prezes Lisa Su wskazuje, że główną przyczyną są rosnące koszty komponentów oraz zmieniające się priorytety rynku technologicznego.
Era tanich komputerów gamingowych dobiega końca?
Jeszcze kilka lat temu regularna modernizacja komputera była standardem wśród graczy i entuzjastów nowych technologii. Dziś coraz więcej osób odkłada zakup nowego sprzętu lub decyduje się na pozostanie przy starszych konfiguracjach.
Rozwój sztucznej inteligencji napędza rekordowe inwestycje i zmienia cały rynek półprzewodników. Dla producentów oznacza to nowe źródła zysków, ale dla graczy i użytkowników komputerów osobistych — coraz wyższe ceny oraz ograniczoną dostępność podzespołów. Wiele wskazuje na to, że era stosunkowo taniego składania wydajnych komputerów gamingowych może powoli przechodzić do historii.

„Subtelnie czarujący nerd popkultury. Irytująco skromny fanatyk bekonu. Przedsiębiorca”.

More Stories
Wielki powrót marek PlayStation podczas State of Play? Poza God of War Sony szykuje kolejną niespodziankę
Bungie nie rezygnuje z Marathonu. Studio zapowiada wieloletnie wsparcie gry
Nowa generacja Xbox pod lupą. Plotki o „Project Helix” i stanowisko Microsoftu