23 kwietnia, 2024

Świat Biotworzyw

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Administracja Bidena przywraca politykę, którą Trump odwołał w związku z nielegalnością izraelskich osiedli

Administracja Bidena przywraca politykę, którą Trump odwołał w związku z nielegalnością izraelskich osiedli

WASZYNGTON (AP) – Administracja Bidena przywróciła w piątek prawie 50-letnie amerykańskie ustalenie prawne, że izraelskie osiedla na okupowanych terytoriach palestyńskich są „nielegalne” w świetle prawa międzynarodowego.

Sekretarz stanu Antony Blinken powiedział, że Stany Zjednoczone uważają, że porozumienia są niezgodne ze zobowiązaniami Izraela, co oznacza coś wręcz przeciwnego. Decyzja podjęta przez jego poprzednika Mike’a Pompeo W ramach ostatniego odsunięcia się administracji Bidena od polityki proizraelskiej prowadzonej przez byłego prezydenta Donalda Trumpa.

Oświadczenia Blinkena pojawiły się w odpowiedzi na pytanie dziennikarza dotyczące tego ogłoszenia Izrael zbuduje ponad 3300 nowych domów W osadach na Zachodnim Brzegu w odpowiedzi na palestyński atak strzelecki, który doprowadził do jego śmierci.

Nie jest jasne, dlaczego Blinken wybrał właśnie ten moment, ponad trzy lata po objęciu urzędu, na uchylenie decyzji Pompeo. Ale to przyszło w pewnym momencie Eskalacja napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem w związku z wojną w GazieWraz z niedawnym ogłoszeniem ugody, co zwiększyło napięcie. Dzieje się tak również w czasie, gdy najwyższy sąd ONZ, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, przeprowadza rozprawy w sprawie legalności izraelskiej okupacji.

Urzędnicy administracji Bidena nie uznali komentarzy Blinkena za zmianę, ale tylko dlatego, że twierdzą, że decyzja Pompeo nigdy nie została oficjalnie wydana. Prawnicy administracji Bidena doszli do wniosku, że decyzja Pompeo była jedynie jego opinią i nie była prawnie wiążąca, jak twierdzi dwóch urzędników administracji, którzy wypowiadali się pod warunkiem zachowania anonimowości w celu omówienia prywatnych rozmów.

Niezależnie od tego, czy oświadczenie Pompeo zostało ogłoszone oficjalnie, czy nie, zostało powszechnie przyjęte jako polityka Stanów Zjednoczonych i zostało publicznie odrzucone dopiero w piątek, gdy Blinken przemawiał.

Przemawiając w stolicy Argentyny, Buenos Aires, Blinken powiedział, że Stany Zjednoczone były „rozczarowane”, gdy dowiedziały się o nowym planie ugody ogłoszonym przez skrajnie prawicowego izraelskiego ministra finansów Bezalela Smotricha po tym, jak trzech palestyńskich uzbrojonych uzbrojonych mężczyzn otworzyło ogień do samochodów w pobliżu Osada Maale Adumim. W rezultacie jeden Izraelczyk zginął, a pięciu zostało rannych.

READ  Rosja i Ukraina przeprowadziły kilka ataków dronów na rosyjską bazę lotniczą i wybrzeże Morza Czarnego

Blinken potępił atak, ale stwierdził, że Stany Zjednoczone sprzeciwiają się ekspansji osadnictwa i dał jasno do zrozumienia, że ​​Waszyngton po raz kolejny podtrzyma konkluzję prawną wyciągniętą przez administrację Cartera, która stwierdza, że ​​konkretne osady są niezgodne z prawem międzynarodowym.

Na konferencji prasowej z minister spraw zagranicznych Argentyny Dianą Mondino powiedział: „Od dawna polityka amerykańska, zarówno pod administracją republikańską, jak i demokratyczną, zakłada, że ​​nowe osiedla przynoszą efekt przeciwny do zamierzonego w osiągnięciu trwałego pokoju”.

„Jest to również niezgodne z prawem międzynarodowym. Nasza administracja zdecydowanie sprzeciwia się ekspansji osadnictwa i naszym zdaniem to tylko osłabia, a nie wzmacnia bezpieczeństwo Izraela” – powiedział Blinken.

Przez dziesięciolecia amerykańską polityką w zakresie rozliczeń kierowała się uchwałą z 1978 r. znaną jako Memorandum Hansela, sporządzoną przez ówczesnego radcę prawnego Departamentu Stanu Herberta Hansela. Z ustaleń Hansela nie wynika, że ​​osady były „nielegalne”, ale raczej „nielegalne”. Jednak memorandum to ukształtowało dziesięciolecia amerykańskiej polityki w tej kwestii.

Pompeo odrzucił tę politykę w listopadzie 2019 r. Administracja Bidena od dawna rozważała jej ponowne wdrożenie, chcąc dostosować swoją strategię na Bliskim Wschodzie. Rozważania te nabrały tempa po tym, jak reakcja Izraela na ataki Hamasu z 7 października wywołała coraz ostrzejszą krytykę międzynarodową.